Inter – 1920 Mosina

W sobotę 10.09 Inter Zdrój rozegrał wyjazdowy mecz. Przeciwnikiem był zespół KS 1920 Mosina. Spodziewaliśmy się bardzo trudnego meczu, ponieważ przeciwnik prezentuje wysoki poziom umiejętności technicznych i złożony jest z mieszanki graczy młodych i doświadczonych. Warto podkreślić świetny stan murawy na boisku w Mosinie, najprawdopodobniej najlepszej w lidze.

Pierwsza połowa rozpoczęła się od ataków drużyny z Mosiny. Inter odpowiadał strzałami z dystansu. Pewnie spisywała się linia obrony, która dobrze współpracowała z bramkarzem, jednak nawet to nie uchroniło Interu przed stratą bramki. Do dobrego dośrodkowania, najwyżej wyskoczył skrzydłowy zespołu z Mosiny i strzałem głową wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Dalsza część meczu rozgrywała się głownie na walce zawodników na skrzydłach i po takiej akcji oraz dośrodkowaniu Ziółkowskiego, błąd bramkarza wykorzystał Banach i z najbliższej odległości strzelił gola na 1-1.

Na początku drugiej połowy Jandera zastąpił Tunowski, który po 5 minutach wykorzystał błąd bramkarza i obrońców i wyprowadził Inter na prowadzenie. Radość nie trwała zbyt długo, bo gospodarze szybko wyrównali wynik spotkania na 2-2. Na odpowiedź zawodników Interu nie trzeba było długo czekać z zamieszaniu pod bramką najlepiej odnalazł się Brudło i pewnym strzałem pod poprzeczkę dał gola na 3-2 dla gości.  Po kilku minutach atomowe uderzenie Tunowskiego dało prowadzenie 4-2 dla Interu. Gospodarze próbowali zmniejszyć straty, jednak nie osiągnęli zamierzonego skutku, natomiast zawodnicy z Interu cieszyli się z prowadzenia 5-2, po ładnym strzale głową Staśkowiaka. Zawodnicy z Mosiny po tym golu zdecydowanie stracili chęć do dalszej gry i mecz zakończył się wynikiem 5-2 dla gości ze Zdroju.

Inter Zdrój kontynuuję passę zwycięstw i z niecierpliwością czekamy na kolejnym mecz ligowy, który zagramy z Koroną Bukowiec. Cieszy postawa całej drużyny i rezerwowych, którzy swoimi zmianami dali impuls do jeszcze lepszej gry. Zawodnikiem meczu zostaje oczywiście super rezerwowy Jarek Tunowski! Gratulacje 🙂

Porażka w Pucharze Polski

środowe popołudnie na boisku w Rostarzewie zespół Interu rozpoczął przygodę w Pucharze Polski. Pierwszym przeciwnikiem był miejscowy Orzeł Rostarzewo, który na co dzień gra w B-klasie. Inter wystąpił w eksperymentalnym składzie, ponieważ szansę gry otrzymali zawodnicy, którzy na nie grają w meczach ligowych.

W pierwszej połowie, dłużej przy piłce utrzymywali się Orła, jednak to po ładnej, zespołowej akcji i podaniu Tomka Kańduły, piłkę do bramki skierował Paweł Geisler. Świetnie w bramce gości spisywał się Hemmerling, który niejednokrotnie ratował zespół przed utratą bramki.

Druga połowa zaczęła się dla Interu fatalnie. Po rzucie rożnym kompletnie nie kryty zawodnik Orła zdobył gola na 1-1. Po wyrównującym golu i wielu zmianach, żaden z zespołów nie potrafił stworzyć sobie klarownej sytuacji i wyjść na prowadzenie. Gdy wydawało się ze mecz zakończy się remisem i rzutami karnymi, gospodarze przeprowadzili kontrę , po której zdobyli gola na 2-1. Zawodnicy Interu próbowali zdobyć gola na 2-2 jednak ta sztuka im się nie udała i mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy.

Niestety żegnamy się z rozgrywkami Pucharu Polski w słabym stylu, co być może było spowodowane licznymi zmianami, złym stanem murawy oraz brakiem podstawowych zawodników, jednakże zwycięstwo z niżej notowanym rywalem jest obowiązkiem i nic nie usprawiedliwia wyniku i gry piłkarzy ze Zdroju. Pozytywnym aspektem takiego wyniku jest to, że teraz możemy się całkowicie skupić na rozgrywkach ligowych 🙂

Kolejka 3 w dniu 2016-09-03

W sobotnie popołudnie, na boisku w Ptaszkowie, zespół Interu Zdrój zmierzył się ze Skrą Otusz Wielkopolski . Gospodarze po zeszło tygodniowej wygranej liczyli na podtrzymanie dobrej passy i na pierwsze w sezonie zwycięstwo w roli gospodarza, natomiast zespół gości liczył na pierwsze w sezonie punkty.

Inter Zdrój rozpoczął mecz w składzie: Jóźwiak- Paweł Zwiernik, Staśkowiak, M. Lemański, Ziółkowski-Starosta, Chojnacki, Piotr Zwiernik, Tunowski, Kaczmarek- Banach. Początek meczu zdecydowanie należał do Interu, duża przewaga w posiadaniu piłki, spowodowała sytuacje bramkowe dla drużyny ze Zdroju. Po ok. 15 minutach gry zawodnicy gospodarzy zmarnowali 3 dogodne sytuacje, przy jednej trafiając w słupek pustej bramki.  W 37 minucie dogodną sytuację do strzelenia gola miał Piotr Zwiernik, jednak jego strzał pewnie obronił bramkarz gości. Dopiero w 39 minucie Filip Banach po asyście Macieja Chojnackiego zdobył gola na 1-0. W 41 minucie ponownie akacja duetu Banach-Chojnacki zakończyła się bramką. Do przerwy Inter prowadził 2-0 i nic nie wskazywało na to, żeby goście powalczyli o korzystniejszy rezultat.

Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanych ataków drużyny gości. W 55 minucie po prostym błędzie bramkarza Interu, Skra zdobyła kontaktowego gola. Od tego momentu zespół gospodarzy zaczął grać nerwowo i przestał wykorzystywać sytuacje do podwyższenia wyniku. Dopiero w 83 minucie środkowy obrońca Mateusz Staśkowiak mierzonym uderzeniem w okienko bramki podwyższył rezultat na 3-1 dla Interu.  Do końcowego gwizdka sędziego drużyna gości dążyła do zmniejszenia strat, jednak bezskutecznie.

Podsumowując, szkoda zmarnowanych sytuacji, ponieważ zespół Interu powinien odnieść spokojne zwycięstwo, a niestety do końca musiał walczyć o korzystny wynik. Cieszy postawa Filip Banacha, który pokazał się z bardzo dobrej strony i powoli wraca do swojej formy z zeszłego sezonu.

Wyniki 4 kolejki

Kolejka 4 – 10-11 września
LSSG Grodzisk Wielkopolski 3-0 Skra Wielkopolska Otusz 11 września, 11:00
1920 Mosina 2-5 Inter Zdrój 10 września, 16:00
Korona Bukowiec 0-5 Canarinhos Skórzewo 11 września, 15:00
Patria Buk 3-0 Wicher Strzyżewo 10 września, 17:00
Obra Zbąszyń 6-0 LZS Wronczyn 11 września, 15:00
Promień Opalenica 1-1 Orzeł Granowo 10 września, 16:00
Tęcza Skrzynki 2-1 NAP Nowy Tomyśl 10 września, 16:00